|
"Są rzeczy wiadome
i niewiadome,
a graniczą ze sobą przez drzwi"
William Blake
|
| Część 1. |
Logika konfliktu
Rozwiązywanie konfliktu jest jak wspólne
poszukiwanie drogi wyjścia z gęstego lasu, w którego
środek zostaliśmy niespodziewanie wrzuceni przez bieg
wypadków, razem z naszym partnerem. Można się uprzeć
i ciągnąć konsekwentnie w swoją stronę. Gdzieś w ten
sposób na pewno dojdziemy, niekoniecznie tam, gdzie
chcielibyśmy się znaleźć.
Nawet, jeśli jesteś na tyle silny lub sprytny, że uda
Ci się zaciągnąć Twojego partnera w takie miejsce, które
podoba się Tobie, ale zupełnie nie odpowiada jemu, to
czy to jest zwycięstwo, czy przegrana?
 |
Mąż i żona chcą pojechać razem
na wakacje, gdyż rzadko widują się w ciągu roku,
ale niestety mają zupełnie rozbieżne oczekiwania,
co do miejsca i sposobu spędzenia wspólnego czasu.
Mąż chce pojechać na wspinaczkę, na skałki w Górach
Sowich, a małżonka chce leżeć i opalać się na
plaży w Juracie.
Mąż może się uprzeć i zmusić żonę, aby połamała
sobie paznokcie na skałach. Żona z kolei może
użyć całego swojego uroku osobistego i przekonać
męża, że potrzebuje odświeżenia swojej cery przy
pomocy niezwykle skutecznych maseczek z alg morskich
w Beauty Farm w Juracie.
Mogą oczywiście wylądować razem w Kutnie, gdyż
jest to "sprawiedliwe" rozwiązanie -
każdy z czegoś zrezygnował i znaleźli się w połowie
drogi pomiędzy Górami Sowimi, a Juratą. Mogą nigdzie
nie pojechać, bądź pojechać każde gdzie indziej,
czyli zrezygnować ze wspólnych wakacji.
|
Czy warto spędzić dwa tygodnie wakacji
z niezadowoloną żoną? Czy uda się odpocząć mając przy
boku wściekłego męża? Czy można prowadzić interesy z
partnerem, który jest przekonany, że traci na tej współpracy?
Każdy, kto tego doświadczył wie dobrze, jak ciężko jest
przekonać samego siebie, że narzucone Ci rozwiązanie
"nie jest takie złe", że te cytryny są bardzo
słodkie, prawie tak dobre, jak pomarańcze. Wie również,
jak niecierpliwie czeka się na możliwość powetowania
strat poniesionych z powodu zrezygnowania z własnego
interesu pod wpływem presji.
| NEGOCJACJE
PARTNERSKIE OPARTE NA ZASADACH - strategia rozwiązywania
problemu, która jednocześnie służy realizacji najważniejszych
interesów obu stron. Polega na skupieniu uwagi na
podstawowych motywach (interesach), wzajemnie korzystnych
alternatywach i uczciwych standardach. |
Jaka jest, więc ukryta logika konfliktu?
Jakie strategie kryją się za naszym postępowaniem w
takich sytuacjach? Czego oczekujemy, kiedy się spieramy,
a jaki jest rzeczywisty efekt naszych słów i czynów?
 |
Szef marketingu dużej firmy działającej
na terenie całego kraju po pół roku pracy zastanawia
się nad złożeniem swojej rezygnacji. Twierdzi, że dyrektor
generalny nie ufa mu i nie wierzy w jego kompetencje.
W tym samym czasie dyrektor generalny jest bardzo rozgoryczony,
gdyż szef marketingu niechętnie z nim współpracuje.
Szef marketingu wie, że w tak trudnej sytuacji rynkowej,
jak dzisiejsza, trzeba działać nad wyraz elastycznie
i szybko. Niestety dyrektor nie pozostawia mu żadnej
swobody decyzyjnej, stosuje ręczne sterowanie, a nie
ma żadnego pojęcia o marketingu.
Dyrektor nie chce być tylko figurantem, czuje się odpowiedzialny
za efekty całej firmy i stara się być zasobem dla swoich
ludzi. Tym bardziej boli go postawa tego aroganckiego,
chociaż być może zdolnego, szefa marketingu, który stale
odrzuca jego pomoc. |
Zauważmy, że po jakimś czasie trwania
konfliktu ludzie w nim uczestniczący koncentrują się
głównie na interpretacjach i wzajemnych oskarżeniach
o złą wolę. Tym bardziej jest to frustrujące, im lepsza
intencja motywowała nasze początkowe działania. Tak
zbudowana interpretacja zaczyna zastępować nam rzeczywistość
- przestajemy się interesować, co konkretnie i dlaczego
proponuje druga strona, gdyż z góry "wiemy",
co ma do zaoferowania. Bardzo często, w wypowiedziach
stron konfliktu, nie ma słowa na temat tego, czego konkretnie
chce jedna strona, a przy czym obstaje druga. Tak, jak
w powyższym opisie konfliktu. Nie ma stanowisk są tylko
oskarżenia.
 |
Początkowo dyrektor proponował: "Za
każdym razem, kiedy będziesz chciał sfinansować jakąś
akcję marketingową, to przyjdź do mnie i razem się nad
tym zastanowimy."
Szef marketingu niechętnie opowiadał o swoich planach
i zazwyczaj prosił: "Określ mi poziom budżetu,
do którego sam mogę podejmować decyzje."
Po pewnym czasie takich przepychanek dyrektor wreszcie
określił poziom samodzielnych wydatków szefa marketingu:
"OK. Każda decyzja finansowa powyżej 1000 PLN wymaga
mojej akceptacji." Ponieważ oczekiwania szefa marketingu
były na poziomie przynajmniej 50 000 PLN, jego reakcja
nie była zbyt dyplomatyczna. |
Teraz znamy początkowe stanowiska i końcowe
interpretacje obu stron i tym samym nie wykraczamy w
swojej wiedzy poza świadomość przeciętnego bohatera
konfliktu. Zatem świadoma strategia, czyli sposób na
"porozumienie" z partnerem w spornej sprawie
jest następująca:
- Miej dobre intencje i nie mów nic o nich. Są oczywiste!
- Wyraź swe oczekiwania, możliwie najdobitniej.
- Jeśli się nie zgadza, upieraj się przy swoim.
- Ponieważ nie rozumie, skrytykuj jego pomysł.
- Skoro tak się zachowuje, kim jest Twój przeciwnik?
- A gdy się upiera, obraź się i odejdź.
- Pomyśl teraz o odwecie, aby go nauczyć.
Dyrektor generalny i szef marketingu
byli właśnie przy szóstym punkcie tej strategii, gdyż
już się obrazili i jeden z nich rozważał odejście. Czy
chciał dać nauczkę dyrektorowi - tego nie ustalono.
Na szczęście dla obu, pojawił się mediator.
 |
"Dlaczego chcesz rozmawiać
o szczegółach finansowania akcji marketingowych?"
- zapytał dyrektora.
"A jak mam mu pomóc, nie znając szczegółów?
Jestem odpowiedzialny za efekty całej firmy."
- odparł dyrektor.
"Dlaczego chcesz mieć możliwość decydowania
o wydatkach marketingowych do 50000 PLN?"
- zapytał szefa marketingu mediator.
"Aby współpracować potrzebuję zaufania i chcę zachować
elastyczność i swobodę decyzji." - odpowiedział.
"Nie mam nic przeciwko temu!" - wykrzyknął
dyrektor.
"Czy Ty masz coś przeciwko pomocy dyrektora i jego
poczuciu odpowiedzialności za efekty całej firmy?"
- mediator zwrócił się do szefa marketingu.
"Wręcz przeciwnie! Lubię współpracować z odpowiedzialnymi
ludźmi, zwłaszcza takimi, którzy chcą mi pomagać." |
Możemy być zdumieni tym, jak często zbieżne
intencje kryją się pod sprzecznymi stanowiskami. Trzeba
je jednak odkryć. Czy to wystarczy, żeby się porozumieć?
Zgoda na tym poziomie jest ważna, gdyż przełamuje wrogie
nastawienia. To odkrycie umożliwia dalsze rozmowy, ale
nie zapewnia rozwiązania.
 |
"Czujesz się odpowiedzialny za efekty
finansowe całej firmy. Jakie warunki muszą być spełnione
w ramach tej współpracy, aby to było możliwe? Jakie
masz kryteria bycia odpowiedzialnym?" - zapytał
mediator dyrektora.
"Wymaga się ode mnie obcięcia kosztów o 10%.
Zgodziłem się na to, mamy to w strategii i muszę
o to dbać" - wyjaśnił.
"Po czym mógłbyś poznać, że dyrektor Ci ufa i masz
swobodę decyzji?" -mediator zwrócił się do szefa
marketingu.
"Jeśli ja samodzielnie będę decydował, na co wydaję
pieniądze w ramach przydzielonego mi budżetu."
- padła odpowiedź.
"Ponieważ Wam obu zależy na dobrej współpracy,
która opiera się na spełnieniu oczekiwań obu stron,
czy zaakceptujecie rozwiązanie, które zapewni dyrektorowi
redukcję budżetu marketingu o 10% i jednocześnie pozostawi
swobodę decyzji szefowi marketingu na co konkretnie
wydaje pieniądze? Czy uznacie Panowie taką współpracę
za odpowiedzialną i opartą na zaufaniu?" |
Jeśli proponujemy rozwiązania,
to ludzie stawiają warunki, natomiast, jeśli stawiamy
warunki, to ludzie proponują rozwiązania. Możemy
być zdumieni, że porozumienie staje się możliwe wtedy,
kiedy odkryjemy i precyzyjnie zdefiniujemy kryteria.
Porozumienie na poziomie stanowisk jest oparte na zasadzie
wzajemnej, częściowej rezygnacji obu stron lub dominacji
jednej z nich. Porozumienie na poziomie intencji jest
tylko deklaracją dobrej woli, podtrzymaniem relacji
i jako takie jest konieczne, aby zawrócić ze ścieżki
eskalacji konfliktu.
Jeśli opiszemy nasze cele i intencje w kategoriach weryfikowalnych
kryteriów, wtedy po ich uzgodnieniu w rzeczywistości
mamy już porozumienie. Skoro mamy wspólne kryteria,
to mamy zgodę. To, co pozostaje, to wybór najlepszego
rozwiązania ze zbioru wszystkich, które te uzgodnione
kryteria spełniają. Załóż, że możliwe jest więcej niż
myślisz.
Co zatem było do odkrycia? Co można nazwać
ukrytą logiką konfliktu?
- Odkryj swoje stanowisko oraz stanowisko Twojego
rozmówcy.
- Odkryj swoje intencje oraz intencje Twojego rozmówcy.
- Odkryjcie, co Was łączy.
- Odkryj swoje kryteria oraz kryteria Twojego rozmówcy.
- Odkryjcie, jak je połączyć.
- Znajdźcie rozwiązania, które spełniają połączone
kryteria.
- Wybierzcie najlepsze rozwiązanie.
Wyjście z nawet najgęstszego lasu staje
się proste, kiedy mamy mapę i zdefiniowaliśmy najważniejsze
punkty orientacyjne. Część tej mapy należy do Ciebie,
a część posiada Twój partner w rozmowach. I jak na Wyspie
Skarbów potrzebne są obie części tej mapy.
Mariusz Lorenc i Marek Rudziński
|